Ale nerwowa. Powinna się trochę opanować. No cóż. Poszłam szybko nad pobliską łąkę upolować jelenia.
Gdy skończyłam posiłek, ruszyłam przed siebie. W końcu nie miałam nic do roboty. Nagle za mną coś zaszeleściło.
-Kto to? - Powiedziałam. Ku moim oczom wyszedł mój smok, blue.
-Nie strasz mnie blue! - Powiedziałam do smoka. Smok w odpowiedzi ryknął cicho.
-Witaj... - Powiedział jakiś głos.
-Cześć tajemniczy głosie... - Odpowiedziałam. -Może się przedstawisz?
-Jestem Sora - Powiedział basior i wyszedł z ukrycia.
<Sora? ^^>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz